Previous następna
Nr 5/2012 ...
Nr 4/2012 ...
Nr 3/2012 ...
Nr 1-2/2012 ...
nr 12/2011 ...
Nr 11/2011 ...
Nr 8-10 ...
Nr 7/2011 ...
Nr 6/2011 ...
Nr 5/2011 ...
Nr 3-4/2011 ...
Nr 1-2/2011 ...
Nr 9/2010 ...
Nr 7-8/2010 ...
Nr 6/2010 ...
Nr 5/2010 ...
Nr 3-4/2010 ...
Nr 1-2/2010 ...
Nr 12/2009 ...
Nr 11/2009 ...
Nr 10/2009 ...
Nr 9/2009 ...
Nr 7-8/2009 ...
Nr 6/2009 ...
Nr 5/2009 ...
NR 3/2009 ...
Nr 2/2009 ...
Nr 1/2009 ...

Sprawa Nikodema.

Przy okazji ogłoszeń w kościele św.Jana poznałam historię Nikodema. Moja zestresowana koleżanka, młoda, śliczna dziewczyna stanęła przed tłumem ludzi, żeby apelować do nich w słusznej sprawie.

1298307454 obraz 308

„Nikodem Felikszowski to 4-letni mieszkaniec Wejherowa. Jest wesołym, ruchliwym i bardzo bystrym dzieckiem. Na pierwszy rzut oka wygląda jak inne zdrowe dzieci, niestety tak nie jest. Po narodzinach zdiagnozowano u niego ciężką, genetyczną, nieuleczalną chorobę – MUKOWISCYDOZĘ.”

1306098567 p5210080

Słuchając o chorobie tego małego chłopca, ujrzałam wszystkie te dzieci, z jakimi miałam szczęście mieć kontakt w czasie mojej wieloletniej pracy, w dużej klinice dziecięcej w Niemczech. Poznałam ich radość, ich niesamowitą siłę przyjmowania skutkόw tej choroby, ich codzienną walkę o to, co dla innych jest czymś zupełnie oczywistym i niedocenianym.

Nie znałam wcześniej tej choroby Mukowiscydoza, ani tej uciążliwej, codziennej terapii, zabierającej chorym i ich opiekunom wiele godzin z życia.

Nie zapomnę Adama, ktόry w wieku 21 lat przyjechał po raz ostatni do mnie na zdjęcie rtg klatki piersiowej...już na wόzku, z butlą tlenową przy boku...przeraziłam się, widząc jego płuca (albo ich brak) na zdjęciu...zwierzył mi się, że dość już ma tej męki, że nie może już dłużej...na drugi dzień dowiedziałam się, że zmarł w nocy.

Nie zapomnę Huberta, ktόry był rekordzistą przetrwania i przychodził do nas, mając już prawie 30 lat, ukończył studia medyczne, założyć rodzinę... tak świadomie korzystał z każdej chwili swojego życia, że człowiek stawał się pokorny w obliczu jego siły przetrwania.

Nie zapomnę Jenny i Robiego, ktόrym udało się dostać nową szansę w postaci przeszczepu płuc. Znałam ich od dziecka...Robi rysował nam karykatury i komiksy, ktόre rozwieszał na drzwiach pracowni szpitalnych, Jenny tak ślicznie się śmiała...wygłupiali się tak, jak żadne ze zdrowych dzieci.

Trzymaliśmy wszyscy kciuki za te dwie operacje, ktόre odbyły się prawie w jednym czasie. Udało się. Przyszli do nas i opowiedzieli nam, jak to było, jak dowiedzieli się, ile im jeszcze czasu zostało, gdyby nie ten przeszczep. Jenny miała jeszcze miesiąc życia, Robi dwa tygodnie. Mają w tej chwili 26/27 lat. To, że mają „nowe” płuca, nie oznacza, że są zdrowi. Codziennie muszą łykać ponad 20 tabletek, uważać na każdą infekcję, ktόra może być końcem ich życia. Są radosną parą młodych ludzi, doceniających powietrze, ktόre wdychają bez bόlu.

Wszyscy ci młodzi ludzie stanęli mi przed oczyma, kiedy słuchałam historii Nikodema – małego chłopca, ktόry walczy o „normalne” dzieciństwo i życie.

Program pomocy Nikodemowi jest prosty, niewymagający – przeszukać swoje szuflady w domu, w poszukiwaniu starych aparatow komόrkowych i oddać je w celu recyklingu, a pieniądze uzyskane w ten sposόb wpływają na subkonto przeznaczone na leczenie i rehabilitację Nikodema.

Telefony komόrkowe można oddać w najblizszą niedzielę w kościele św. Jana, jak rόwnież w każdą nastepną, do rąk sopranistki scholi, oprawiającej każde nabożeństwo o godz.12:00. Czy to tak dużo?

                                                                                                  Bożena Tuszkowska

 

www.nikodem.muko.med.pl

kontakt:

Weronika Feliszewska – 697 611 091, Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. "

Ewelina Grabowska – 504 478 411, Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.