Previous następna
Nr 5/2012 ...
Nr 4/2012 ...
Nr 3/2012 ...
Nr 1-2/2012 ...
nr 12/2011 ...
Nr 11/2011 ...
Nr 8-10 ...
Nr 7/2011 ...
Nr 6/2011 ...
Nr 5/2011 ...
Nr 3-4/2011 ...
Nr 1-2/2011 ...
Nr 9/2010 ...
Nr 7-8/2010 ...
Nr 6/2010 ...
Nr 5/2010 ...
Nr 3-4/2010 ...
Nr 1-2/2010 ...
Nr 12/2009 ...
Nr 11/2009 ...
Nr 10/2009 ...
Nr 9/2009 ...
Nr 7-8/2009 ...
Nr 6/2009 ...
Nr 5/2009 ...
NR 3/2009 ...
Nr 2/2009 ...
Nr 1/2009 ...

Drapieżne grzyby

Grzyby... i to drapieżne? Pewnie Państwo pomyślicie, że to jakiś żart. Termin „drapieżnik” nieodłącznie kojarzy nam się z przedstawicielami koto­watych, jakimi są lew, tygrys, pantera itp. oraz psowatymi – wilkiem, likaonem etc. Tyle samo odrazy, co obaw budzi największy oceaniczny dra­pieżnik – rekin ludojad (żarłacz biały), utrzymujący równowagę ekologiczną w swoim środowisku. W krajowych akwenach taką rolę, choć w innej skali, pełnią szczupak i okoń. Niekiedy mianem „drapieżnika” określamy niektóre owadożerne rośliny, np. rodzimych przedstawicieli rodzaju Drosera:rosiczkę długolistną, okrągłolistną i pośrednią. Ale grzyby... Właśnie grzyby, choć tylko niektóre. Mam tu na myśli przede wszystkim taksony należące do gromady sprzężniaków (Zygomycota) i rzędu Entomorphthorales – owado­morkowe.

wilga  f2

 

Podkładki maczużnika bojowego (Cordyceps militaris

 Jest to fragment Felietonu Borsuka, czyli pana Marcina Wilgi, znawcy grzybów.

Cały tekst o drapieżnych grzybach znajduje się w załączniku. Miłej lektury!

 

Najnowsze wydanie

Polub nas na Facebook-u