Previous następna
Nr 5/2012 ...
Nr 4/2012 ...
Nr 3/2012 ...
Nr 1-2/2012 ...
nr 12/2011 ...
Nr 11/2011 ...
Nr 8-10 ...
Nr 7/2011 ...
Nr 6/2011 ...
Nr 5/2011 ...
Nr 3-4/2011 ...
Nr 1-2/2011 ...
Nr 9/2010 ...
Nr 7-8/2010 ...
Nr 6/2010 ...
Nr 5/2010 ...
Nr 3-4/2010 ...
Nr 1-2/2010 ...
Nr 12/2009 ...
Nr 11/2009 ...
Nr 10/2009 ...
Nr 9/2009 ...
Nr 7-8/2009 ...
Nr 6/2009 ...
Nr 5/2009 ...
NR 3/2009 ...
Nr 2/2009 ...
Nr 1/2009 ...

Spacerkiem po Łodzi - relacja Katarzyny Włodarczyk

 

Łódź jest piękna! Pomimo zniszczonych budynków nawet w centrum miasta, warto tam jechać. To miasto ma do zaoferowania wiele interesujących muzeów. I chyba w żadnym innym mieście nie spotkałam się z tak życzliwym nastawieniem w stosunku do zwiedzających i tak olbrzymią wiedzą pracowników muzeów. Co nie znaczy, że pomniejszam tutaj zaangażowanie muzealników z innych miast. Po prostu chyba Łódź nie ma opinii miasta turystycznie atrakcyjnego, dlatego każdy zwiedzający jest ważny (przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie). 

Z okładki planu Łodzi zaprasza do odwiedzenia słynna Piotrkowska. Jest to chyba najbardziej znany obiekt turystyczny, który od razu przychodzi na myśl, gdy o Łodzi mówimy w kontekście zwiedzania. Poza tym przychodzą do głowy obrazy zniszczonych, zaniedbanych przemysłowych budynków. Gdy wysiadamy na przystanku autobusowym Łódź Kaliska rzeczywiście możemy mieć wrażenie, że jedynie to ma nam do zaoferowania ten miejski krajobraz. Próbując jednak zrozumieć słowa poety zafascynowanego tą przestrzenią warto ruszyć w stronę śródmieścia. Tak Tuwim opisywał swoją małą ojczyznę: „A ja Łódź wolę! Jej brud i dym szczęściem mi są i rozkoszą.” 

kNa szlaku Łodzi filmowejW zależności od naszych zainteresowań możemy poznawać miasto poruszając się po szlakach willi i pałaców, możemy zapoznać się z architekturą przemysłową, podziwiać zespół urbanistyczny „Księży Młyn”, który jest największym zabytkowym kompleksem fabrycznym Łodzi. Możemy też podążać śladami Juliana Tuwima, który urodził się i spędził tutaj swoje dzieciństwo. Jeśli wspomniane trasy nie przykują naszej uwagi, to można ruszyć tropem Misia Uszatka, Wróbelka Ćwirka, Pingwina Pik-Poka, Kota Filemona i innych postaci z filmów animowanych, bo to wszystko czeka nas na szlaku „Łodzi Bajkowej”. 

kMuzeum Kinemtografii III

Co wybrać, gdy na zwiedzanie ma się wyłącznie dwa dni? Ja skierowałam swoje kroki do Muzeum Książki Artystycznej, które mieści się przy ul. ks. bp. Wincentego Tymienieckiego 24, w dawnej willi Henryka Grohmanna. Obiekt nie jest zinstytucjonalizowany, więc warto wcześniej umówić się na zwiedzanie.

kMuzeum Książki Artystycznej

Dzięki sympatycznej i kompetentnej prezentacji obiektu przez tutejszych założycieli i jednocześnie opiekunów muzeum możemy dowiedzieć się jak powstają unikatowe książki, a także zapoznać się z tajemnicami kryjącymi się w tych murach. Ciekawostką wartą odnotowania w tym miejscu jest informacja o działalności wydawniczej założycieli – państwa Tryznów, miłośników pięknych książek. Ich niezwykła publikacja „Jakuba Boehmego objawienia dotyczące Boga, nicości i natury, także duszy ludzkiej i człowieczego ciała” została w 1994 r. uznana za napiękniejszą książkę świata. 

kMuzeum Kinematografii

Punktem obowiązkowym dla każdego miłośnika „dziesiątej muzy” jest Muzeum Kinematografii, po drodze do którego mijamy Pałac Oskara Kona (ul. Targowa 61/63) – obecnie siedziba Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera. Tu możemy odpocząć na słynnych schodach prowadzących do „Fimówki”, na których wcześniej zatrzymywali się Andrzej Wajda, Roman Polański czy Krzysztof Kieślowski.

kMuzeum Kinemtografii II copy

Wróćmy jednak do jednego, w mojej subiektywnej ocenie, z najciekawszych muzeów w Polsce. Mieści się ono w dawnym pałacu Karola Scheiblera. Oprócz zapoznania się z historią sztuki filmowej, a także samego pałacu można tu podziwiać wiele form artystycznej działalmości, np. filmową scenografię czy plakaty promujące filmowe dzieła. Najmłodsi amatorzy sztuki filmowej rozpalą swoją wyobraźnię eksponatami ze świata animacji. W tych niezwkłych murach nie może zabraknąć kina – kameralna widownia przeznaczona jest na 60-80 miejsc. Muzealne zbiory to ponad 50.000 eksponatów.

kMuzeum Kinemtografii - Fotoplastikon

Na szczególną uwagę zasługuje fotoplastikon. Przed odwiedzinami muzeum warto przypomnieć sobie np. „Stawkę większą niż życie”, gdyż sceny wykorzystane w odcinku czwartym i szóstym zostały nakręcone właśnie w tych przestrzeniach. Muzeum stanowiło filmowy plener również dla obrazu Tadeusza Konwickiego „Jak daleko stąd, jak blisko”, dla „Ziemi obiecanej” Andrzeja Wajdy i wielu innych dzieł polskiej kinemtaografii. 

kMuzeum Animacji

Przedłużeniem filmowej peregrynacji może być Muzeum Animacji Se-ma-for. Nie chcąc w niczym uchybić tej placówce dodam, że to nie tylko dopełnienie filmowej wiedzy o Łodzi, ale i obiekt interesujący i godny odwiedzenia sam w sobie. Zwiedzający mogą liczyć na ogromną wiedzę pracowników muzeum, a także ciekawe jej przedstawienie. Warto zaznaczyć, że każdy może nakręcić swój własny film animowany złożony z 24 klatek. Ta, szumnie mówiąc, etiuda wymaga sporo pracy i cierpliwości do lalek – bohaterów filmu, którym trzeba nadać pozory ruchu.

kMuzeum Animacji II

 Wieczór to idealna pora, aby wybrać się do któregoś z kameralnych kin. Śmiało można przywołać słowa Gałczyńskiego: „Najlepsze te małe kina/ W rozterce i udręce, Z krzesłami wyściełanymi/ Pluszem czerwonym jak serce (…)”. Atmosferę opisaną w wierszu można odnaleźć w kinie Tatry założonym w 1907 r., które mam nadzieję, że obroni się w rosnącej liczbie kin oferujących popcorn, i nie pozostanie jedynie wspomnieniem.

kKino Charlie

W zachwyt wprawi też maleńka Sala Arte w kinie Charlie istniejącym od 1994 r. Jest to jedna z czterech sal kinowych, wyjątkowa, bo została przewidziana tylko na 18 miejsc. A na ścianie jakże trafny napis „Kochamy się w kinie”.kSala Arte w Kinie Charlie


 Miejscem ciekawym, a pomijanym w przewodnikach jest łódzkie planetarium.

kPlanetarium

 Na pewno dowiemy się co można obserwować nieuzbrojonym okiem na letnim niebie, a także przypomnimy sobie wiadomości z dziedziny astronomii. Poznamy również ciekawostki z zakresu podboju kosmosu. Dla mnie osobiście jest to miejsce niezwykłe. Obserwując wyświetlane na kopule planetarium gwiazdozbiory można zapomnieć o przyziemnych sprawach codziennego dnia.

kManufaktura

Charakterystycznym punktem na mapie Łodzi jest Manufaktura mieszcząca się w dawnych budynkach fabryki Izraela Poznańskiego. To nie tylko zakupy. Na Rynku pomiędzy poszczególnymi częściami centrum handlowego można w lecie rozegrać turniej siatkówki plażowej. W tym celu sprowadza się rokrocznie 700 ton piasku. W centrum miasta można odpocząć na najprawdziwszej plaży. Z kolei w zimie rynek przemienia się w lodowisko. Na terenie Manufaktury znajdziemy również Muzeum Fabryki oraz Muzeum Sztuki.

kMuzeum Włókiennictwa

W przemysłowej Łodzi nie wolno zapomnieć o odwiedzeniu Muzeum Włókiennictwa usytuowanego w Białej Fabryce Ludwika Geyera. Historyczne narzędzia i maszyny pozwalają wyobrazić sobie jaki nakład pracy potrzebny był, aby zbudować przemysłową potęgę. W obrębie murów muzeum znajduje się niepowtarzalny w skali Polski Skansen Miejskiej Architektury Drewnianej. Przenosimy się tutaj na typową łódzką ulicę początku XIX wieku.

kŁódzka Filharmonia

Filharmonia Łódzka

Spacerując po mieście mija się zniszczone, zakurzone i niekiedy zapomniane budynki. Ale nawet w swoim zaniedbaniu i zapomnieniu są piękne. Przypominają o dawnej świetności tego niezwykłego miasta. Jeśli nawet przechodzimy przez szare fragmenty miejskich struktur to można tu odkryć niezwykłe obiekty, takie jak np. płaskorzeźba przy ulicy Włókienniczej nawiązująca do bohaterów piosenki Agnieszki Osieckiej o kochankach z ulicy Kamiennej.

kPłaskorzeźba przy ulicy Włókienniczej

Słowa piosenki mówią o niespełnionych marzeniach młodych ludzi. Pomimo niezbyt optymistycznego wydźwięku tych słów, jest to pomnik do którego często prowadzą drogi zwiedzających Łódź. 

kGraffiti przy ul. Piotrkowskiej

Zatrzymać się na chwilę możemy również przy różnych przykładach sztuki ulicznej. Przy ulicy Piotrkowskiej 152 dumnie prezentuje się największy w Europie mural przedstawiający motywy charakterystyczne dla miasta: łódź z herbem miasta, kościół Zesłania Ducha Świętego, Plac Wolności z pomnikiem Tadeusza Kościuszki, zabytkowy tramwaj. 

kHerbaciarnia Niebieskie migdały

Swoimi specjałami kuszą miejscowe restauracje i kawiarnie. Na przystanek w zwiedzaniu wybrałam herbaciarnię, która zaintrygowała mnie swoją nazwą, a mianowicie „Niebieskie migdały”. Będąc we wnętrzu stylizowanym na dziewiętnastowieczne saloniki, delektując się np. tortem kajmakowym można już tylko myśleć o niebieskich migdałach. 

kŁaweczka Tuwima

Na koniec podróży warto przysiąść na słynnej ławeczce usytuowanej na ulicy Piotrkowskiej, i zrobić sobie zdjęcie z Tuwimem, który kamiennym wzrokiem kontempluje swoje miasto wraz ze wszystkimi zabytkami dzielnie opierającymi się upływowi czasu. I zachwycać się razem z nim tą magiczną przestrzenią.

tekst i zdjęcia Katarzyna Włodarczyk