Previous następna
Nr 5/2012 ...
Nr 4/2012 ...
Nr 3/2012 ...
Nr 1-2/2012 ...
nr 12/2011 ...
Nr 11/2011 ...
Nr 8-10 ...
Nr 7/2011 ...
Nr 6/2011 ...
Nr 5/2011 ...
Nr 3-4/2011 ...
Nr 1-2/2011 ...
Nr 9/2010 ...
Nr 7-8/2010 ...
Nr 6/2010 ...
Nr 5/2010 ...
Nr 3-4/2010 ...
Nr 1-2/2010 ...
Nr 12/2009 ...
Nr 11/2009 ...
Nr 10/2009 ...
Nr 9/2009 ...
Nr 7-8/2009 ...
Nr 6/2009 ...
Nr 5/2009 ...
NR 3/2009 ...
Nr 2/2009 ...
Nr 1/2009 ...

Tyczkarka z... gimnastyczki

Fot. Włodzimierz Amerski 857Najwyższą z trójki tyczkarek uczestniczących na zgrupowaniu w Lloret de Mar była Agata Boraczyńska. Do niedawna na stałe mieszkała w Olsztynie wraz z rodzicami. To tam przez osiem lat uprawiała gimnastykę sportową, tj. przyrządową, a najlepiej wychodził jej skok przez konia. Uzyskała nawet pierwszą klasę, a w 2015 roku wicemistrzostwo Polski. Jednak ta dyscyplina sportu nie ma w naszym kraju szans bytu i przyszłości, bo mało kto się nią interesuje.

Fot. Włodzimierz Amerski 866

Jej mama Sylwia doszła do wniosku, że musi jednak coś począć z pełną energii córką. Skoro w gimnastyce doskonale skakała przez konia, to może w królowej sportu jaką jest lekkoatletyka poradzi sobie w skoku o tyczce. W jej mieście Olsztynie nie ma jednak kobiecej tyczki. Porozumiała się więc telefonicznie z trenerem Edwardem Szymczakiem, zamieszkałym w Gdyni. Przyjechała do niego latem 2016 roku na stadion lekkoatletyczny AWFiS Gdańsk wraz z córką.

Fot. Włodzimierz Amerski 882

Była gimnastyczka Agata Boraczyńska wyraziła chęć podjęcia się trudów nieco innych treningów. To jednak wiązało się z przeniesieniem do Szkoły Mistrzostwa Sportowego na gdańskiej Żabiance i zamieszkanie w szkolnej bursie. Podczas pierwszych zawodów, trzymając tyczkę w dłoniach, podobnie jak gimnastyczny drążek, udało się jej pokonać wysokość 260 cm. To ją podbudowało i zaczęła przykładać więcej uwagi na opanowanie nieco innej techniki skoku. Przyniosło to doskonały progres, bo po roku specjalistycznych treningów na zawodach w Warszawie skoczyła na wysokość 370 cm. Pobiła się więc aż o 110 cm.

Fot. Włodzimierz Amerski 830

Przyglądałem się jej treningom podczas pobytu na zgrupowaniu w słonecznej Hiszpanii. Zgodziliśmy się wraz z trenerem Edwardem Szymczakiem, że Agata ma ogromny potencjał w tej lekkoatletycznej konkurencji. Te osiem lat uprawiania gimnastyki sportowej ma u niej zalety, ale i pewne wady. Dla przykładu na rozbiegu jest zbyt usztywniona. Ale jeśli te wady uda się wyeliminować, to Agata Boraczyńska będzie wysoko szybować w skoku o tyczce.

Tekst i zdjęcia: Włodzimierz Amerski